Opinie pacjentów

Jestem już osobą niemłodą i zawsze byłam otyła co wcześniej nie miało dla mnie większego znaczenia. Niestety ostatnio doszły mi bóle kręgosłupa i musiałam coś z tym zrobić. Przychodząc do poradni ważyłam 110 kg Obecnie po 4 miesiącach ważę 12 kg mniej. Czuję się znacznie lżej. Kolana i kręgosłup przestały tak boleć. Mam zamiar dalej kontynuować dietę bo przede mną cel 85 kg

Agnieszka

Poznaj inną historię

Zacząć po prostu zdrowo żyć

W codziennej bieganinie nawet nie zauważyłam, kiedy przybyło mi ze 30 kg. Ogarnęłam się na tyle, że schudłam 25 kg na preparatach Herbalife. Niestety, nadwaga szybko zaczęła wracać. Z nadprogramowymi kilogramami ciężko się funkcjonowało; trudno jest podbiec, schylić, rano źle się wstaje, a o estetyce wyglądu nie wspomnę. W tym samym czasie miałam problemy tarczycowe i po wielu miesiącach diagnozowania wycięto mi tarczycę. Następstwem nieprawidłowo pracującej tarczycy, pojawił się wysoki wskaźnik cholesterolu, a na horyzoncie pojawiła się groźba leczenia kardiologicznego. Stwierdziłam, że nie mogę tak dalej żyć i nie chcę już powrotu do poprzedniej wagi.  

czytaj więcej

Mogę wszystko...

  • Kobieta
  • 11 kwietnia, 2016

Nigdy nie miałam problemów z wagą mimo, że nie przywiązywałam większej uwagi do racjonalnego odżywiania się. Wszystko jednak do czasu….. Zaniedbania żywieniowe spowodowały, że z roku na rok przybywało mi kilogramów oraz centymetrów w pasie. Na początku wszystko mieściło się w granicach, które byłam w stanie zaakceptować, więc tylko przy okazji postanowień noworocznych obiecywałam sobie, że zrzucę nadmiar tłuszczyku, ale szybko o tym zapominałam. I tak pomału rosłam sobie w szerz, aż pewnego dnia ciężar mojej wagi dał mi „kopa” do działania. Postanowiłam zrzucić minimum 20 kg w mniej więcej 10 miesięcy, tak aby wrócić do swoich normalnych rozmiarów. Tak trafiłam do Pani Moniki, która potwierdziła, że jest to realne. To spowodowało, że mój umysł zaprogramował się na osiągnięcie celu. Nie dopuszczałam w ogóle myśli, że może się nie udać, a Pani Monika cały czas mnie wspierała w tym postanowieniu.

Wszystko jest dozwolone w granicach rozsądku

Dieta kojarzy się z wyrzeczeniami, ale w moim przypadku wcale tak nie było. Obawiałam się, że będę chodzić głodna, jednak Pani Monika wspaniale zaplanowała smaczne i sycące posiłki, tak, że wcale nie czułam głodu. Z niczego właściwie nie musiałam rezygnować. W diecie znalazły się nawet słodkości w postaci czekolady, dżemu czy miodu, co spowodowało, że w ogóle nie postrzegałam jej jako czegoś co mnie ogranicza. To po prostu zmiana sposobu żywienia. Wszystko jest dozwolone ale w granicach rozsądku. Myślę, że to też przyczyniło się do osiągnięcia celu. Nie miałam pokus aby sobie podjadać „zabronionych” przekąsek, bo takich po prostu nie było. Jak nie ma zakazów to też nie ma też zabawy z ich łamania. Dodatkowo jako stały element walki z nadwagą włączyłam aktywność fizyczną – 3-4 razy tygodniowo albo siłownia, spinning lub inne zajęcia. W efekcie nie tylko poprawiłam swoją kondycję fizyczną, ale też troszkę wyrzeźbiłam dwoje ciało. Nie mam też żadnych skutków ubocznych zrzucenia wagi typu zbędna, obwisła skóra, czy rozstępy, a udało mi się pozbyć aż 24 kilogramów. Aktywność fizyczna dała mi też mnóstwo energii życiowej i pozytywnego nastawienia.

Siła motywacji

Jednak nie zawsze było tak różowo. Na początku ciężko mi było zmienić swoje nawyki. Musiałam zacząć planować z wyprzedzeniem, przestawić się na zupełnie inne porcje żywieniowe niż te, do których byłam przyzwyczajona, no i samo przygotowywanie zajmowało mi bardzo dużo czasu. Miałam wrażenie, że całe moje życie kręci się wokół jedzenia, bo albo je kupuję, albo ważę i gotuję albo jem. I tak w kółko. Z czasem jednak doszłam do tak dużej wprawy, że obecnie mam „miarkę” w oczach, a przygotowywanie posiłków zredukowałam do minimum. Początkowo ciężko mi było również zmobilizować się do regularnego wysiłku fizycznego. Często bywało, że nie miałam ochoty iść na ćwiczenia. Starałam się jednak przełamać i zwalczać lenistwo. Obecnie nie wyobrażam sobie tygodnia bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Przygoda z odchudzaniem to właściwie trwała zmiana moich nawyków żywieniowych i ruchowych, a w efekcie zupełnie nowa jakość życia. Nie mam zamiaru już wracać ani do poprzedniego sposobu odżywiania ani do poprzedniej wagi. Nauczyłam się lepszej organizacji i planowania zarówno żywienia, jak i własnego czasu, większej samodyscypliny oraz generalnie - pracy nad sobą i swoimi słabościami. Osiągnięte efekty dodały mi też skrzydeł – teraz czuję, że mogę osiągnąć wszystko co tylko zechcę. To tylko kwestia motywacji, nastawienia i konsekwentnej pracy.

Wypowiedź dietetyka prowadzącego, Pani Moniki Biziel z poradni Dobry Dietetyk we Wrocławiu

Pani Anna jest osobą ambitną i zdyscyplinowaną. Sukces osiągnęła dzięki ogromnej motywacji oraz wytrwałości. Wiedziała, że, aby dojść do celu jakim jest radykalna zmiana nawyków żywieniowych, należy podjąć wysiłek. Zawsze z uśmiechem na twarzy przychodziła do poradni, aby porozmawiać o osiągniętych postępach i potrzebnych zmianach w jadłospisie. Pozytywna energia w połączeniu z rozsądkiem dały 10 miesięcy wytrwałej pracy. Również na polu aktywności fizycznej Pani Ania jest wzorem. Nie wiele osób może pochwalić się determinacją do ćwiczeń co najmniej 3-4 razy w tygodniu. To wszystko zamieniło się na 24 kg mniej, przemianę nawyków żywieniowych i odnowioną Panią Annę. Praca z taką Pacjentką była dla mnie przyjemnością.

Mogę wszystko ...

POKAŻ